Ankieta Emcom SP
Wasze opinie i propozycje

Wasze opinie i propozycje

Wasze opinie i propozycje

Sprawą podstawową jest niezależność i brak „single point of failure”. Aktualnie każde realne działanie jest organizowane na szczeblu lokalnej sieci i tak powinno pozostać. Istnieje jednostka ogólniejsza, ogólnokrajowa, która zbiera sieci lokalne w sieć ogólnopolską i… tak też powinno pozostać. Nad wszystkim próbują mieć władzę osoby z KC PZK i to nie ma najmniejszego sensu. Żadnych(!) korzyści, same straty. To jak z imperium rzymskim – im większy moloch, tym mniejsza kontrola nad peryferiami i większe prawdopodobieństwo, że problem w sieci X zacznie rzutować na sieć Y. Należy tego za wszelką cenę uniknąć. Wśród licznych dróg rozwiązywania tego rodzaju zagadnień, najtrafniejszą wydaje się zgodna z regułą przydzielania maksymalnych możliwych kompetencji najniższym szczeblom organizacyjnym. Dzięki temu najwyższy szczebel ani nie będzie przeładowany zadaniami, ani nie będzie podejmować decyzji w sytuacjach, których nie zna (cóż Śląsk wie o Podlasiu?). Są silne osobno i takie muszą pozostać. Organizacja ogólnopolska powinna tę siłę zwiększać, ale nie na drodze quasisocjalistycznej redystrybucji. Decydować tylko o tym, o czym pojedyncza sieć regionalna nie może samodzielnie zadecydować i wspierać podczas samodzielnych działań sieci regionalnych. Sieć ogólnopolska daje siłę swoją wielkością, sieć regionalna swoją sprawnością działania. Sieć ogólnopolska jest wtórna wobec sieci terenowych i taką powinna pozostać. I pod żadnym pozorem nie podlegać KC PZK.
Za mało jest młodych osób, które chcą coś zrobić. W DASR robią testy łączności z bloku w centrum Wrocławia i z małą mocą, co przekłada się na ilość korespondentów. Nie chcę im się ruszyć na górkę (Ślęża jest blisko), a czasem nawet nie ma kto poprowadzić testów. Dziadki mówią, że teraz czas na młodych (bo w góry to za wysoko 🙂 ), a młodych chcących coś zrobić jest za mało. Konflikty (np. wcześniejsze w DASR) też działają na niekorzyść. Ludzie się boją coś zrobić i trzymają się z dala, żeby nikt im nie zarzucił czegoś. Siedzą w domu i czekają, aż ktoś zrobi za nich wszystko, czasem odezwą się na lokalnym przemienniku …ale polar czerwony to chętnie kupią 😉 Osobne sieci terenowe, jedna sieć centralna (musi być ktoś trzymający wszystkich za mordę, bo będzie burdel), ale z daleka od PZK. Pozdrawiam.
Mam prawie 20 lat doświadczenia w IT, głównie Linux i wszystko co z tym powiązane. Praca jako helpdesk, administrator (linux oraz sieci), programistyczna (php, python), bezpieczeństwo jak i devops (czyli wszystko poprzednie razem wzięte tylko, że na dużych projektach). Również w tym celu mogę wesprzeć stowarzyszenie aby nie wydawać milionów złotych monet na coś co można mieć tanio lub za darmo (np. usługi google dla NGO do 150 kont można mieć za darmo, w tym wideo-rozmowy czy dokumenty) więc zawsze są to realne oszczędności.
Napisałem testy raz na kwartał, miałem tu na myśli zorganizowane ćwiczenia w terenie z tzw. „scenariuszem”. Cotygodniowe testy łączności w formacie dotychczasowym mogą zostać, ale bardziej w charakterze spotkania w eterze, listy obecności, bo ćwiczeniowo w w tej formule chyba nie działają. Jeśli chodzi o zakres merytoryczny, to warto ćwiczyć jak najprostsze rozwiązania, bez wsparcia satelitarno/komputerowego. Przy ograniczonych zasobach energii w przypadku kryzysu dla komputera może jej zabraknąć, a satelity „spadną”.
Model centralny odrębnej organizacji jest najlepszy ponieważ obniża to koszty obsługi księgowej itp. Ale w tym przypadku ludzie muszą być zgrani ( podział środków itp. pełna przejrzystość ) . Powinno się dążyć do modelu „szwajcarskiego”. Nie iść w model delegatów tylko w głosowania bezpośrednie. Może się to wydawać niepotrzebne , ale daje to ludziom odczucie posiadania wpływu na organizację i motywuje do działania oraz integruje społeczność. Czytaj głosować powinno się w wielu nawet drobnych sprawach.
nie jestem zwolennikiem robienia dymu, jesli sie nie wie dokladnie o co chodzi, jesli sie nie ma informacji ze zrodla i tylko dolewa sie oliwy do ognia, podsycanego zbiorowym, owczym pedem, regionalne ambicje nie powinny tu miec zastosowania
Wedlug mnie powinno się rozdzielić prywatne członkostwo w PZK od tego czy Emcom jest czescia PZK i piętnowanie tego, że ktoś w geście solidarności nie wystąpił. Granie na rozpad PZK, przez nawoływanie do odpływu członków się na nas zemści, gdyż utracimy organizację, która nas lepiej lub gorzej reprezentuje przed administracją państwową.
Zarząd Stowarzyszenia powinien być obsadzony po 2 członków z każdej Sieci (Najlepiej Koordynator Sieci i Wice-Koordynator Sieci). Warto też wprowadzić w przyszłości coś na zasadzie: „każdy nowicjusz ma rok stażu pracy w sieci. Po roku dostępuje możliwości dostepowania do funkcji i brania pełnego udziału w życiu Sieci. Wyeliminuje to osoby duchy. Oczywiście dalej podtrzymuje rozliczenie godzinowe każdego członka w celach statystycznych oraz w celu wyeliminowania nierobów.
EMCOM powinno być organizacją ogólnopolską, działającą w ramach PZK. Podział na oddziały terenowe powinien pomóc w organizacji ćwiczeń lokalnych, kontaktów z członkami, organizacji współpracy regionalnych oddziałów i współpracy ich z lokalną administracją, a nie dezintegrować EMCOM. Organizacja ta może mieć znaczenie i być traktowana poważnie tylko jako organizacja krajowa, współpracująca z lokalną administracją, a nawet z WOT-em.
Powinna być utworzona struktura/ harmonogram prowadzenia ćwiczeń łączności rozłożona na wszystkich członków SP EmCom/MASR. SP EmCom powinna być niezależna i mieć wyznaczone osoby z pośród członków w danych powiatach /na ile to możliwe/ które będą miały możliwość monitorowania stanu aktywności osób na swoim terenie , i przekazywać stan gotowości do centrali . Pozdrawiam
Testy łączności powinny organizowany być raz w tygodniu np. w poniedziałek na wyznaczonej częstotliwości i dokładnej godzinie, o czym wcześniej powinni być wszyscy informowani (przypomnienie ) w formie mailowej lub sms-owej (za zgodą użytkownika tel,) Chciałem też dodać iż ćwiczenia Rosji (jesień) Zapad2021 stanowią duże zagrożenie. (Niektórzy mówią o „Napad2021)
We wszelkich stowarzyszeniach (czyli organizacjach non-profit) sprawy formalne (księgowość, składki, wybory władz) są złem koniecznym. Trzeba to robić, ale zjada to czas. Im mniej spraw formalnych, tym więcej czasu na realizację celów statutowych. Stąd moja odpowiedź, że podział na sieci regionalne powinien być tylko umowny, bez formalnego.
składka – realne koszty, bez wygłupów na delegacje za tysiące: transparentność dokumentów dla wszystkich członków; zakupiony sprzęt na liście kto wypożyczył/dostał + krótkie uzasadnienie – widoczne dla wszystkich członków; sprzęt pozyskany dla sieci i głównie ze składek – nie tylko dla „wybrańców”
Stowarzyszenie SPEmCom, federacja sieci w SP. Każda z sieci posiada osobowość prawną. SP EmCom posiada Radę Kryzysową składająca się z Koordynatorów każdej z sieci. Należy się odłączyć od PZK I zacząć tworzyć sieć na wzór sieci zagranicznych. Mam nadzieję że uda się zrobić nową sieć.
Ćwiczenia/testy mogłyby być trochę częściej nic raz na kwartał ale niema opcji co 2 miesiące. Jeśli będą jakieś składki chciałbym mieć wgląd na kompletne zestawienie wydatków na co idą składki.
Do dupy ta ankieta tak samo jak ta od PZK. Dzieciaki… Zostawcie ten temat profesjonalistom. Oni sami się zorganizujayj będą działać….bez takich hu#owych ankiet.
Nie fajny ton nadajecie dyskusji. Niby ma wyglądać na neutralny, a jest złośliwy. Zniechęciło mnie to do dalszych działań z siecią w takim wymiarze.
Ze względu na pandemię, jak dotąd nie byłem zbyt zaangażowany. Mam nadzieję, że wkrótce wszystko się ułoży i wszyscy będziemy mogli wrócić do normy
Zróbmy coś sensownego. Cotygodniowe testy łączności to nie jest EMCOM. Realne ćwiczenia ze scenariuszami przypominającymi rzeczywistość.
Ograniczyć wzajemne animozje i kłótnie. To zły obraz organizacji i nie zachęca do współdziałania. Więcej działania, mniej gadania.
Potrzebna legitymacja EMCOM
Uwolnijmy się od PZK 🙂
W jedności siła.
wlasciwie nic